Pamiętacie scenę z filmu Matrix, kiedy Morpheus oferuje Neo dwie pigułki – czerwoną i niebieską? Wybór niebieskiej niczego nie zmieni. Neo nadal będzie żyć w nieświadomości, codziennie rano wstawać, chodzić do pracy, płacić podatki. Towarzyszyć  mu będzie jednak uczucie, które doskonale zna. Uczucie, że czegoś mu brakuje, a życie powinno  być czymś więcej, niż powielaniem nudnego schematu każdego dnia. Natomiast wybór czerwonej pigułki spowoduje, że życie Neo nigdy nie będzie już takie samo. Pozna prawdę i nowy świat. Będzie czuł się wolny, lecz droga, która może obrać, będzie trudna i pełna pułapek. Neo wybiera czerwoną pigułkę. Przekracza tym samym granicę, za którą nie ma odwrotu.

Przytoczyłam historię z Matrixa, ponieważ jest doskonałą analogią do podjęcia decyzji o zainwestowaniu w siebie.  Sięgając po pierwszą (wartościową) książkę o rozwoju osobistym lub biorąc udział w pierwszym szkoleniu na temat strategii odnoszenia życiowego sukcesu, podejmujemy decyzję zmieniającą cały nasz sposób postrzegania świata. Gdy rozwijamy osobowość, nasze marzenia zmieniają się w cele, nadzieje w plany. Zyskujemy pełną kontrolę nad własnym życiem i budującą pewność siebie. Pieniądze przestają być środkiem do zaspokojenia zachcianek, a stają się narzędziem, takim samym jak młotek w dłoniach kowala. Obracamy nimi, inwestujemy, kontrolujemy ich przepływ. W momencie kiedy zrozumiemy, że sukces tkwi w nas, zauważymy, że sami wykuwamy własną przyszłość, a  złośliwy los to tylko bardzo łatwa wymówka.

Decydujące znaczenie w całym procesie rozwoju osobistego  ma konsekwencja i silna wola. Rozwój osobisty nigdy się nie kończy. Im więcej wiemy, tym wyraźniej uświadamiamy sobie, jak duża jest jeszcze nasza niewiedza. Ogrom nauki działa jednak motywująco. Nowa wiedza pozwala nam na konsekwentne realizowanie wyznaczonych sobie celów, umożliwia zdobywanie większych pieniędzy, jest krokiem na drodze do sukcesu. Inwestowanie w siebie poszerza również nasze horyzonty. Wychodzimy poza schematy myślowe narzucone przez media i społeczeństwo. Założenie oddziału firmy w Dubaju, czy nawiązanie kontaktu z fabryką w Chinach staje się realne. Problemy same w sobie właściwie znikają, stają się wyzwaniami, które wymagają przemyślanego, strategicznego rozwiązania.

Rozwój osobisty daleki jest od pracoholizmu. Buduje on harmonię pomiędzy zdrowiem, życiem prywatnym, zawodowym i społecznym.  Człowiek szczęśliwy i zadowolony z siebie, jest bardziej efektywny w pracy. Efektywność i poprawa jakości życia rozwija naszą pewność siebie i zmniejsza stres.  Spadek stresu wpływa bezpośrednio na poprawę samopoczucia i zdrowia. Ćwiczenia fizyczne stają się przyjemnością, bo nasze ciało staje się dzięki nim piękniejsze, sprawniejsze i zdrowsze. Zaczynamy zwracać uwagę na to, co jemy, bo wiemy, że skład naszej diety w 100% odzwierciedla stan naszego organizmu. Zapominając o dobrym odżywianiu, skazujemy się na problemy zdrowotne, a one przekreślają wszelki sukces.

Prawdopodobnie najdzie was refleksja, że przed rozpoczęciem samokształcenia zmarnowaliście sporo cennego czasu waszego życia. Nikt jednak nie jest w stanie podjąć działań, które mogą zmienić przeszłość, więc nie należy się na niej koncentrować. Najważniejsze, że doprowadziła was do miejsca, w którym jesteście, do chwili, w której czytacie ten tekst i jesteście gotowi zacząć rozwijać siebie. To teraźniejszość decyduje, kim będziecie za jakiś czas, więc zastanówcie się, jak ma wyglądać wasze życie za rok, dwa lata, pięć, dziesięć? Nie ograniczajcie się. Pozwólcie wyobraźni działać i otwórzcie umysł. Ile chcielibyście zarabiać? Gdzie chcielibyście mieszkać? Jak chcielibyście spędzać  wolny czas? Świat ludzi wpływowych mami oczy zdjęciami z egzotycznych podróży, pięknymi apartamentami, luksusowymi gadżetami. Co zrobić, aby zamiast przyglądać się z zazdrością cudzym sukcesom, uczynić je swoją rzeczywistością? Zacząć działać! Skoncentrować się na sobie i zamiast czyjejś uśmiechniętej twarzy w czerwonym Lamborghini, widzieć własną. Największy potencjał tkwi w myśleniu, a na sukces trzeba zapracować- przestać sabotować siebie, swoje pomysły i zacząć je urzeczywistniać. Odpowiedzieliście już sobie na pytania czego chcecie od życia? Pora na zmiany. To, co pojawia się w waszym umyśle, musi być traktowane jako cel do realizacji, z wyznaczonym planem i harmonogramem działania. Wtedy przestanie być tylko pięknym marzeniem, a stanie się czymś realnym, bliskim osiągnięcia.

Najważniejszą decyzją, jaką można podjąć, jest postanowienie zmiany i stopniowa jej realizacja. Rozwój osobisty zdejmuje nałożony na nasz umysł „ogranicznik prędkości”. Uświadamia, że nie ma kwoty, której nie można zarobić; nie ma miejsca, do którego nie można pojechać i nie ma planów, których nie można zrealizować. Jeżeli ktoś mówił, że chce zarabiać  5000zł miesięcznie, po zrozumieniu istoty rozwoju osobistego mówi, że chce zarabiać 100 000zł miesięcznie. Nie ma w tym pychy i nie ma w tym przesady, bo jest to cel do osiągnięcia. Gigantyczne fortuny zdobywane były dzięki ludzkiemu umysłowi i ideom, przekształcanym w rzeczywistość. Każde, nawet najśmielsze przedsięwzięcie, było kiedyś pomysłem. Wytrwałość, determinacja i dobry plan pozwoliły zrealizować  wiele z nich. Rozwój osobisty pobudza kreatywność i pomysłowość. Sprawia, że podświadomie odnajdujemy ukryte powiązania i stosunki biznesowe. Dostrzegamy sposoby na przybliżenie sukcesu, a dobre pomysły zaczynają same przychodzić do głowy.

W życiu każdego dnia podejmujemy różne decyzje. Od błahych w stylu „co zjem dzisiaj na śniadanie?”, po takie, od których zależy nasza przyszłość. Czytanie tego tekstu też było waszą decyzją. Od tego, co zrobicie po jego lekturze, zależy, czy była to decyzja błaha, czy zmieniająca życie. Chciałabym, żeby była to wasza czerwona pigułka. Połykając ją, wkroczycie do świata sukcesu.